Rytro Zamek przystanek 1

Zapraszamy na szlak, który poprowadzi Państwa przez najpiękniejsze przyrodniczo tereny Beskidu Sądeckiego gdzie jeszcze przed dwudziestu pięciu laty kwitło tradycyjne owczarstwo. To właśnie licznym stadom zawdzięczamy powstanie przepięknych beskidzkich hal słynących z widokowych panoram. W tych miejscach wypasano stada owiec i bydła lub wykaszano i zbierano siano, dzięki czemu łąki nie zarastał las. Do dzisiaj na szczytowych polanach można zobaczyć niszczejące drewniane bacówki, gdzie jeszcze niedawno od wiosny do jesieni bacowie doili zwierzęta i wyrabiali tradycyjne owcze sery, żentce i bundz. Przemiany gospodarcze ostatnich dwudziestu lat spowodowały upadek tradycyjnych form gospodarowania w tym owczarstwa. Beskidzkie hale zarasta las, a liczne występujące tylko tam, gatunki roślin i zwierząt tracą miejsca do życia.

Barani Szlak przebiega przez pasmo Jaworzyny Krynickiej a na jego trasie znajdują się gospodarstwa owczarskie, w których można skosztować potraw przyrządzonych na bazie jagnięciny, spróbować doskonałych serów i zaplanować prawdziwą ucztę przy pieczonym baranie. Znakomite potrawy z jagnięciny polecamy też w wybranych schroniskach i restauracjach. Wszystkie tworzące szlak obiekty serwują potrawy pochodzące wyłącznie od owiec hodowanych w górach zgodnie z zasadami produkcji ekologicznej. Możecie Państwo zobaczyć także liczne rasy owiec oraz zwiedzić odtworzone od podstaw gospodarstwa owczarskie.

Chata na Cyrli przystanek 2

Cyrla to jeden z dawnych przysiółków położonych wysoko w górach, którego mieszkańcy utrzymywali się z rolnictwa i pasterstwa. Okoliczne łąki powstały po wyciętym lesie i były od wieków użytkowane jako pola uprawne i pastwiska, zaniechano jednak upraw zbóż i ziemniaków, nieopłacalnych w wysokogórskich warunkach i zamieniono pola na łąki kośne i pastwiska.

Na początku lata dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku hodowla zwierząt również przestała być dochodowa a pozostawione łąki szybko zarasta las. Jest to naturalne zjawisko zwane sukcesją ekologiczną, w wyniku którego łąki i hale powtórnie zajmuje las bukowy lub świerkowy z domieszką jodły i jaworka. Znikają trawy i zioła rosnące na nasłonecznionych łąkach a wraz z nimi drobne zwierzęta w tym owady. Przywrócenie tradycyjnej gospodarki pasterskiej i wypasu owiec pozwoli zachować nie tylko widokowe hale, ale wspaniały świat owadów i innych zwierząt, który nie może istnieć w litym lesie. W położonym opodal schronisku polecamy znakomitą kuchnię, gdzie można pytać o potrawy także o potrawy z jagnięciny. Podążając turystycznym szlakiem około pół kilometra powyżej schroniska, docieramy do miejsca zwanego Zadnimi Górami. To jeden z najlepszych punktów widokowych w okolicy. W pogodne, bezchmurne dni można zobaczyć panoramę Tatr, oraz leżące tuz za doliną Popradu pasmo Przehyby z najwyższym szczytem Beskidu Sądeckiego, Radziejową.

Łabowska Hala przystanek 3

Podobnie jak leżące w pobliżu Pisana czy Krajna Hala rozległe beskidzkie łąki na szczytach górskich grzbietów powstały w wyniku wielowiekowej gospodarki człowieka. W miejscu wyciętego lasu powstały zbiorowiska traw i ziół, na których systematycznie wypasano owce, bydło lub zbierano wykoszone siano. Historyczne zapisy świadczą, iż dzisiejsze hale powstały na przełomie XV i XVI wieku.

Osiedlająca się, w leżących niżej dolinach ludność pochodzenia Wołoskiego, zaczynała wycinać lasy, zakładać stałe osiedla. W wyższe partie gór przenosili się na krótki czas lata, wraz ze stadami bydła. Budowali niewielkie szałasy i zagrody, których ślady można oglądać do dzisiaj. W ciągu wieków wykształciła się ludność mówiąca dialektem ruskim, wyznająca religię prawosławną, którą zaczęto nazywać Łemkami. Komunistyczne władze tuż po wojnie, w ramach niesławnej akcji "Wisła" dokonała masowych wysiedleń ludności łemkowskiej na Ziemie Zachodnie. W założeniach, to działanie miało pozbawić zaplecza partyzantów z Ukraińskiej Armii Powstańczej, choć Łemków z Ukraińcami łączył jedynie język i religia. Oddziały UPA aktywne w Bieszczadach na tereny Łemkowszczyzny zapuszczały się sporadycznie. Mieszkańcy niektórych wioski wyjechali dobrowolnie do ZSRR, gdzie po przekroczeniu granicy potraktowano ich jako "banderowców" i zesłano do łagrów, z których dopiero co zwolniono Polaków. Opuszczone wioski zasiedliła ludność Polska z różnych miejscowości Sądecczyzny. Po istniejącej przez wieki kulturze łemkowskiej pozostały jedynie śliczne cerkwie, cmentarze i ostatnie drewniane chałupy. Od początku lat dziewięćdziesiątych nastąpił zanik tradycyjnych form gospodarki pasterskiej a hale bardzo szybko zarosły lasem. Las zajmuje nie tylko piękne miejsca widokowe, ale posiada także charakterystyczne łąki roślin jak storczyki, lilie i mieczyki dachówkowate.

Zejście do doliny Uchrynia lub wsi Łosie przystanek 4

Podążając głównym szlakiem beskidzkim z Łabowskiej Hali, zbliżamy się do kulminacji Runka. Skręcając w oznakowanych miejscach w dół grzbietu na wschód. Można dotrzeć do dwóch wsi: Uhryń i Łosie. Szczególnie gorąco zapraszamy do odwiedzenia Doliny Uhrynia, gdzie prowadzi oznakowany szlak imienia Adama hrabiego Stadnickiego. Możecie tam Państwo zobaczyć gospodarstwa owczarskie prowadzące tradycyjną gospodarkę owczarską. W oznakowanych logiem Baraniego Szlaku gospodarstwach można skosztować znakomitych owczych serów, jagnięciny a na łąkach i halach obejrzeć stada owiec. Jest tu wypasanych kilka ras owiec, których opisy zamieściliśmy poniżej. Dokładne adresy i możliwość kontaktu z gospodarstwami możecie Państwo znaleźć na naszej stronie.

Polska owca górska

Utrzymywana jest od wieków głównie w Karpatach i na Podhalu zwana caklą. Rasa powstała najprawdopodobniej na terenie dzisiejszych Węgier i Rumuni, skąd pasterze Wołoscy sprowadzili je w nasze góry. Trzymana dla mleka, wełny i mięsa. Niebywale odporna na trudy całodziennego i nocnego bytowania na otwartych pastwiskach, nie boi się deszczu i doskonale wspina się po stromiznach, ma małe wymagania pokarmowe. Owce górskie doskonale czują się w stadzie, są niestety płochliwe i na widok turysty lubią się szybko oddalić. Ta rasę stosuje się w wypasie kulturowym na terenie parków narodowych, pielęgnacji terenów zielonych, gdzie doskonale sprawdza się jako "żywa kosiarka". Owce tej rasy można zobaczyć w Dolinie Uhrynia.

Owca fryzyjska

Jest to typowa rasa mleczna, znana i ceniona w całej Europie. Są znacznie bardziej okazałe i łatwo je rozpoznać po charakterystycznej głowie z oklapniętymi uszami. Rasa daje w ciągu roku 360 litrów mleka stosowanego do produkcji serów. Młode jagnięta karmione wyłącznie mlekiem matki odznaczają się wyjątkowej jakości mięsem, cenionym przez smakoszy. Owce fryzyjskie utraciły instynkt stadny i dobrze czuja się w pojedynkę. Z tego powodu są niekiedy trzymane jako ozdoba ogrodu jak i "naturalna kosiarka trawnika". Ta rasa jest też wyjątkowo spokojna, pozwalają zbliżyć się do siebie. Na naszym Baranim Szlaku owce fryzyjskie można zobaczyć we wzorcowym gospodarstwie owczarskim w pobliskich Łosiach.

Owca czarnogłówka

Jest to wyspecjalizowana, mięsna rasa owiec. W Polsce pojawiła się po II Wojnie Światowej. Jest łatwo rozpoznawalna z powodu charakterystycznej, ciemno ubarwionej głowy i podpalanego futra. Nieźle radzi sobie w górach, osiąga nieco mniejsze rozmiary niż owce fryzyjskie. Czarnogłówki dają doskonałe mięso i odznaczają się (przy prawidłowym żywieniu) szybkim wzrostem. Są niebywale fotogeniczne, zachęcamy do zobaczenia tej rasy w Dolinie Uhrynia, Polanach oraz Bereście (w tych ostatnich miejscowościach przebiega jednocześnie Małopolski Szlak Architektury Drewnianej).

We wsi Łosie znajduje się wzorcowe gospodarstwo owczarskie prowadzone przez pana Romana Kluskę. Liczące kilkaset sztuk stado owiec rasy fryzyjskiej, dostarcza mleka służącego do produkcji unikatowych serów owczych, dojrzewających w specjalnych warunkach przez cały rok. Produkt finalny odznacza się znakomitym smakiem i osiąga wysoką cenę. Cała produkcja prowadzona jest w super nowoczesnej mleczarni, która będzie również skupować i przetwarzać mleko owcze od gospodarstw należących także do Baraniego Szlaku. Tuż obok zakładu można zobaczyć jedyną w regionie elektrownie słoneczną, której panele widoczne na dachach na specjalnych konstrukcjach wędrujących za ruchem słońca.

Bacówka nad Wierchomlą przystanek 5

Rozległe hale, noszące swoją nazwę od wsi Wierchomla to byłe centrum hodowli owiec. Jeszcze ćwierć wieku temu przez całe lato wypasano tu stada owiec przyprowadzonych przez zakopiańskich baców aż z Podhala. W szałasie, którego niszczejące fragmenty można wciąż oglądać w dolnej części hali, wyrabiano tradycyjne sery: oscypki, bundz i żętycę. Jesienią kierdle owiec pędzono w tradycyjnym i uroczystym pochodzie zwanym redykiem na powrót pod Tatry.

Gdy zabrakło owiec na hale zaczął wkraczać się las. W górnej części hali znajduje się drewniana bacówka (schronisko PTTK, którego nazwa nawiązuje do kultury pasterskiej). Jego otoczenie to kolejne, znakomite miejsce widokowe w Beskidzie Sądeckim. Tuż przed nami rozpościera się wspaniała panorama pasma Radziejowej a w pogodne dni można zobaczyć wschodnie zbocza Tatr, z kolei w kierunku południowo wschodnim można oglądać panoramę Czarnej Góry w Republice Słowackiej. Łatwo dostępne szlaki piesze i rowerowe prowadzą do wsi Szczawnik, Muszyny oraz Żegiestowa, miejscowości słynących z wód mineralnych. Kilka kilometrów dalej powstała stacja narciarska w Wierchowi Małej z systemem wyciągów narciarskich i hoteli. Proszę zwrócić uwagę na rozległe polany i hale, które są najbardziej charakterystycznym elementem beskidzkiego krajobrazu. Hale i polany to sztuczny element jaki powstał przed wiekami w wyniku działalności człowieka, tj. wypasu owiec, bydła i koszenia roślin na siano. Jeżeli ludzie zaprzestaną swojej działalności, przepiękne łąki szybko zarośnie las. Znikną rozległe panoramy a wraz z nimi liczne gatunki roślin i zwierząt, które nie mogą przeżyć w gęstym lesie. Takie zjawisko zwane sukcesją ekologiczną można zaobserwować na beskidzkich halach. Od 1997 roku (to data ostatniego wypasu owiec na hali), powierzchnia łąk zmniejszyła się o 20%. Jeżeli tradycyjna gospodarka owczarska nie zostanie przywrócona, to widoczna panorama zniknie w przeciągu następnych 25 lat. Być może to ostatnia okazja, by oglądać niknące w oczach beskidzkie krajobrazy.


Barani Szlak to projekt promujący zalety smakowe i zdrowotne mięsa jagnięcego oraz przetworów z owczego mleka - serów, oscypków, buncu.

Poprowadziliśmy nasz Barani Szlak od Rytra poprzez szlaki pasma Jaworzyny Krynickiej do gminy Łabowa by zakończyć go w Krynicy Zdroju.

Przystanki na Baranim Szlaku
  1. Rytro Zamek
  2. Chata na Cyrli
  3. Łabowska Hala
  4. Zejście do doliny Uchrynia lub wsi Łosie
  5. Bacówka nad Wierchomlą